Strona:Niewiadomska Cecylia - Legendy, podania i obrazki historyczne 09 - Królowie obieralni.djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

Arcybiskup, biskupi, kasztelan krakowski, wojewodowie i senatorowie, w otoczeniu kilku tysięcy rycerzy, w zbrojach, na pysznych koniach, złocisto i świetnie wyjechali na drogę aż za Łobzów. Litwa przybyła w 3000 jazdy, — szlachta, mieszczanie, tłum nieprzeliczony, a strojny, wspaniały, w futrach sobolich, w kołpakach z piórami, husarja w srebrnych skrzydłach, rzędy na koniach drogimi kamieniami wysadzane, kolasy purpurowe aksamitne z ozdobami złotemi.
Niechże król obcy, który wyobrażał sobie, że w jakimś dzikim kraju rządzić będzie, pozna, że tutaj nie zbywa na niczem, że w skarbcach polskich pełno, a w głowach niepusto.
Już się przekonał trochę o tem i w Paryżu, gdzie posłowie polscy przemawiali z równą biegłością po łacinie, jak i po francusku, on zaś nawet łaciny nie znał.
Uroczystości trwają przez dni kilka, lecz jakoś obco między królem i narodem. Razi rycerstwo i strój cudzoziemski, i mowa obca, i zwyczaje króla, — a jemu także duszno na Wawelu. Inny był dwór francuski.
Więc aby rozweselić i rozerwać króla, uprzyjemnić mu pobyt na obczyźnie, pokazać, że nie obce i Polakom zabawy, do których przywykł od dzieciństwa, postanowiono podczas koronacji urządzić turniej, czyli rycerską zabawę.
Zabawy takie urządzano często w Europie zachodniej na dworach królów, książąt, możnych panów. Ogradzano znaczną przestrzeń parkanem z ostrych kołów, aby nikt nieproszony nie mógł