Strona:Nietzsche - Tako rzecze Zaratustra.djvu/385

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Po raz pierwszy,
Mnie Europejczykowi pod palmami,
Sądzono spocząć, Sela.

Przedziwnie zaiste!
Oto siedzę tu,
Tak bliski puszczy, i zrazu
Tak puszczy znowu daleki,
Nadto w nicość spustoszony:
Mianowicie pochłonięty
Tą oazą małą: —
— ziewając właśnie, rozchyliła
Pyszczek swój milutki,
Pyszczek najwonniejszy:
I oto wpadłem tak,
Wgłąb, wskroś — między was,
Przyjaciółki nie najmilsze! Sela.

Chwała, cześć wielorybowi,
Skoro swego gościa
Podjął on tak mile! — pojmujecie
Me uczone napomknienie?
Chwała jego brzuchowi,
Skoro takim był,
Tak lubą brzucha oazą,
Jako ta: o czem wszakże powątpiewam,
— niedarmo jestem z Europy,
Co nieufniejsza jest z nałogu, niźli wszystkie
Podstarzałe już małżonki.
Obyż Bóg naprawił to!
Amen!

Oto siedzę tu,
W najmniejszej tej oazie,
Niby daktyl jaki,