Strona:Mowa X. Wacława z Sulgostowa, kapucyna podczas uroczystego obchodu jubileuszowego 50-cio letniej rocznicy ślubów zakonnych M. Eufrazyi od św. Eliasza.pdf/4

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   4   —

— za twoje wierne wedle sił twoich naśladowanie we wszystkiem twojej matki św. Teresy,
– za twoje wytrwałe, gorliwe i usilne wypełnianie twoich ślubów zakonnych.
O! wielka, wielka czeka ciebie, czcigodna matko Eufrazyo, tam w niebie nagroda, że wedle przyrzeczenia Zbawiciela ani sobie nawet teraz wyobrazić nie możesz.
Ale i tutaj, tutaj na ziemi w tem twojem życiu zakonnem, krzyż ciężki dźwigając, ileż musiałaś zarazem doświadczyć i pociech niebieskich? — — Szłaś wprawdzie po drodze cierniem usłanej, aleś szła ślad w ślad za Jezusem, z Jezusem twoim najściślej zjednoczona — —
Codzień przyjmując w Najświętszym Sakramencie Jezusa, zawsze piastując go w sercu twojem w nieustannej adoracyi i w bogobojnem uwielbieniu,
— w chóralnych kanonicznych pacierzach twoich, w uroczystych kościelnych nabożeństwach, wyśpiewując chwałę Bożą,
— w aktach strzelistych i w westchnieniach, wznosząc się duszą twą do nieba,
— prowadząc życie anielskie — już tu na ziemi musiałaś nieraz odczuć w sobie to, co aniołowie czują w niebie!
I ileż razy w rozczuleniu, w rozrzewnieniu, w zachwyceniu wzlatując na skrzydłach najgorętszej modlitwy twojej ponad poziom tego doczesnego życia i korząc się przed Majestatem Boskim, musiałaś błogosławić Bogu, że ciebie wyprowadził cudownie ze świata i policzył do swoich wybranych, powołując do służby świętej w tym świętym Karmelu, w tym najmilszym zakonie, Matce Bożej poświęconym, żeby przeto zapewnić tobie tem większe szczęście w niebie.
O! czcigodna i najdroższa matko Eufrazyo! błogosław Bogu w dziękczynieniu najserdeczniejszem za wszystko, za wszystko — i za cierpienia krzyżowe i za niebieskie natchnienia. Wytrwaj odważnie na krzyżu ofiary twojej twego poświęcenia się z miłości ku Jezusowi aż do końca — usque ad finem — usque ad finem!
I módl się dalej i dalej, jak święci zawsze się modlili, ufając całem sercem, że Pan Bóg wysłucha pokorne twoje modlitwy i w nieskończonem miłosierdziu swojem zbawi duszę twoją.
A teraz wznieś z głębi serca twego błagalną, gorącą prośbę,