Strona:Mikołaj Sęp Szarzyński-Poezje z pierwodruku 1601.djvu/039

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

Człowiek zyskiem żywy.
Mars, rozlać krew chciwy,
U niej w ręku stoi.
I ten się jej boi,
Co go Wenus pali.
I on też ją chwali,
Co [z] swej pracej żywie
Z potem i ściśliwie[1].
I ów ją rad widzi,
Co z niej w rzeczy szydzi.
Bo ta mądrą radę
Gdy chce, wzmieni [w] zwadę.
Ta z króla nędznika,
Króla z niewolnika
Uczyni, gdy raczy.
A tego nie baczy,
Komu da swe dary,
W których żadnej wiary
Nie zachowywuje.
Tak ona żartuje!
W samej niestałości
Trwa przez odmienności.
Tu i owdzie błądzić,
Nierządnie świat rządzić —
W tem się mniejszą czuje,
Iże ustępuje
Uporczywej cnocie:
Z tą zawsze w kłopocie.



  1. Przypis własny Wikiźródeł ściśliwie — oszczędnie, licząc się z groszem (opracowane na podstawie Słowniczka).