Strona:Mieczysław Skrudlik - Bezbożnictwo w Polsce.djvu/87

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Rozdział XIII.
OD TRÓJKĄTA DO CZERWONEJ GWIAZDY

W porównaniu z zachodnio-europejskiemi organizacyjami wolnomyślicielskiemi, zgrupowanemi w międzynarodówce brukselskiej, prawy odłam bezbożników polskich przejawia daleko więcej agresywności i radykalizmu w poglądach i w taktyce.
„Wierzenia“ — według „La Pensée“ (nr. 2, 1931), — „powinny być szanowane, choćby były niedorzeczne. Pozostawiamy w spokoju tych, którzy wierzą w najbardziej prostacze bajki, ale żądamy, by nasze własne poglądy były tak samo tolerowane.“
Tego rodzaju stanowisko zachodnich wolnomyślicieli wywołało energiczny sprzeciw ze strony „Koła intelektualistów polskiego związku myśli wolnej“.
„Kardynalnym błędem podobnego rozumowania“ — pisał, w odpowiedzi „La Pensée“, „Racjonalista“ (nr. 3, 1931), — „jest zidentyfikowanie naturalnego prawa jednostki do swobody sumienia z obowiązkiem szanowania cudzych przekonań wbrew własnej logice. Rozróżnianie jednak tych dwuch pojęć jest konieczne. Prawo do swobody sumienia jest zasadniczym postulatem myśli wolnej i obejmuje prawo swobodnego rozbioru swoich i cudzych wierzeń; logicznym wynikiem tej metody myślenia jest usunięcie z pod wpływu szerzycieli ciem-