Przejdź do zawartości

Strona:Maurycy Maeterlinck - Joyzella.djvu/36

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

Usuń się, Joyzello, nie zdradzasz go w ten sposób, tylko śmierć usuwasz.
Joyzella. Uczyń przedtem znak, co mu wróci życie.
Merlin (patrząc na nią poważnie). Uczynię to, Joyzello.
(Joyzella wychodzi powoli, odwraca się i wreszcie znika na surowy i rozkazujący gest Merlina. Pozostawszy sam, Merlin klęka przed Lanceorem i przewiązuje mu ranę).
Merlin. Nie lękaj się, mój synu. Dla twego szczęścia czynię to wszystko — i niechaj moje serce się otworzy w pierwszym pocałunku, jaki ci dać mogę.
(Długi pocałunek. Aryella wchodzi).

SCENA III
Merlin, Lanceor, Aryella.

Aryella. Mistrzu, należy się śpieszyć, nową gotować zasadzkę.
Merlin. Myślisz, że w nią wpadnie?
Aryella. Człowiek zawsze w nią wpada, gdy instynkt go prowadzi; ale zastańmy mu rozum, zmieńmy jego chara-