Przejdź do zawartości

Strona:Maurycy Maeterlinck - Życie termitów.pdf/53

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

 W przeciwieństwie do mrówki wędrującej swobodnie po powierzchni ziemi, termity, z wyjątkiem dorosłych, uskrzydlonych, o których będzie mowa zaraz, nie opuszczają ciepłych, wilgotnych podziemi swego grobowca. Nigdy nie odbywają podróży pod gołem niebem, rodząc się, żyjąc i umierając bez widoku słońca. Jednem słowem niema bardziej tajemniczego owadu. Skazane są na wieczyste ciemności. Jeśli natrafią w poszukiwaniu żywności na zapory, których przebić nie są w stanie, spieszą im na pomoc inżynierowie i pionierzy szczepu konstruują mocne galerje ze szczątków drzewa, umiejętnie ugniecionych, i materyj wydalinowych. Galerje te, o ile nie są podparte, mają kształt rurkowaty, ale ich technicy korzystają z nieopisaną zręcznością z najdrobniejszej okoliczności, pozwalającej na zastosowanie minimum pracy i zużycia materjału surowego. Powiększają, prostują, spajają i polerują szczeliny, które im są użyteczne. Jeśli galerja biegnie wzdłuż ściany, bywa półkulista, jeśli może przechodzić pomiędzy dwoma ścianami, pokryta zostaje z wierzchu jeno cementem, co zaoszczędza dwu trzecich pracy. W kurytarzach tych, zastosowanych ściśle do wielkości owadu, są