Manewr ten powtarza się od tej pory w sposób zupełnie miarowy.
Mogę teraz obserwować przez ciąg pół godziny, jak kolejno jeden termit (robotnik) bada wyrwę, obraca się i wyrzuca swą żółtą kropelkę, drugi zaś przynosi ziarnko piasku i składa je na niej. Niektórzy przynoszą miast piasku, małe okruchy drzewa. Żołnierze, poruszający nieustannie mackami, mają wyraźnie misję ochrony robotników i kierowania ich pracą. Uszeregowani, jak w pierwszej chwili, u wylotu tunelu, rozstępują się, gdy nadchodzi robotnik, i pokazują mu, zda się, miejsce, gdzie ma złożyć swoje brzemię.
Praca naprawy, wykonana wyłącznie z wewnątrz, trwała półtorej godziny, a żołnierze i robotnicy (ci ostatni w małej stosunkowo liczbie) za obopólnem porozumieniem, podzielili między siebie zadanie“.
Dr. K. Escherich ze swej strony miał sposobność obserwować, w jednym z tropikalnych ogrodów botanicznych, sposób postępowania Termes Redemanni i zauważył, że owady te posiadają ściśle określony plan. Rozpoczynają od budowy pewnego rodzaju