wolnie atletów, bohaterów, robotników, myślicieli, którzy wyspecjalizowani niesłychanie i rzeczywiście predestynowani, przed zapłodnieniem jeszcze byliby zgoła odmienni od naszych.
Czemużby nie uczynić kiedyś próby hipertrofizowania mózgu, naszego organu swoistego, jedynej obrony na tym świecie, podobnie jak termity shipertrofizowały żuchwy swych żołnierzy i jajniki królowej?
Problem ten nie jest nierozwiązalny. Któż wie, do czego doprowadzićby zdołał człowiek dziesięć, choćby, razy mędrszy od najmędrszych z nas, n. p. od Paskala, czy Newtona, dziesięćkroć wzmożony mózgowo?
W ciągu kilku godzin przekroczyłby w każdej wiedzy te etapy, które nas zatrzymają przez całe jeszcze wieki, zrozumiałby prawdopodobnie, dlaczego żyjemy, poco jesteśmy na ziemi, czemu tyle tutaj zła i cierpień potrzeba przejść przed śmiercią. Dalej powiedziałby nam, skąd płynie przekonanie, że tyle bolesnych doświadczeń nie ma celu, czemu te wszystkie wysiłki minionych miljonów lat doprowadziły do tego jeno, co widzimy, to jest do nędzy bez nazwy i nadziei. Narazić żaden człowiek na ziemi nie jest