Z chwilą kiedy płodność królowej słabnie, pewnie na rozkaz owej potęgi kontrolnej, czy tych nieznanych doradców, których nieubłaganą działalność dostrzegamy wszędzie, zostaje ona pozbawiona żywności i ginie z głodu. Jest to rodzaj biernego królobójstwa, bardzo zresztą praktyczny, bo nikt za to nie ponosi odpowiedzialności. Poddani pożerają zwłoki ukochanej władczyni z rozkoszą, gdyż mnóstwo w nich tłuszczu, a miejsce jej zajmuje następczyni jajonośna, o której będzie mowa niebawem.
W przeciwieństwie do tego, w co wierzono dotąd, kopulacja nie odbywa się, jak u pszczół, podczas lotu wiosennego, gdyż w porze tego lotu płci nie są jeszcze dojrzałe do rozmnażania. Następuje ona — jest to symbol dziwny, dający pole do długich wywodów — dopiero po zainstalowaniu się pary małżeńskiej, która sobie wyrywa wzajemnie skrzydła, w ciemnościach termitjery, której żadne z nich nie opuści do samej śmierci.
Termitologowie nie są zgodni w kwestji, jak się odbywa ta kopulacja. Filippo Silvestri, posiadający tu wielki autorytet, twierdzi, że zapłodnienie bezpośrednie, z uwagi na ukształtowanie organów płciowych królowej