Strona:Maurycy Jókai - Papuga.djvu/39

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    — 33 —

    żonemi do modlitwy rękami w żelaznych rękawicach. Ciekawą jest także kaplica zamkowa i znajdujące się w niej freski, obrazy w ołtarzach i kosztowne monstrancje.
    Tylko pokój sypialny niedawno zmarłego hrabiego Alfreda jest zamknięty i widzieć go nie można. Klucz od drzwi tego pokoju ma zawsze przy sobie Filip i nie wpuszcza tam nikogo prócz rodziny.
    Pierwsze dwa dni polowania na niedźwiedzia były niepomyślne. Przy pierwszej nagance niedźwiedź przerwał łańcuch i uszedł. Przy drugiej przestraszony myśliwy nie ośmielił się doń strzelić. Dopiero gdy założono obławę po raz trzeci, zatrzymano ogromną niedźwiedzicę z dwojgiem półrocznych niedźwiadków. Filip Maglay celnym strzałem powalił pierwszą, gdy tymczasem drugi Filip dwoma strzałami pozbawił życia młodych. Zabita niedźwiedzica była wspaniałym okazem i mogła być przedmiotem sporu, po zdjęciu bowiem skóry, znaleziono w niej cały tuzin kul rozmaitego kalibru, nawet jedną mosiężną, które myśliwi w rozmaitych okolicznościach jej przesłali. Ale kula Filipa przeszyła jej serce, a było to dostateczne nawet dla takiej niedźwiedzicy. Upolowanie tak wspaniałego zwierzęcia obchodzone było ucztą, a brat Filip zawiadomił o tem siostrę.
    Następnego dnia nie zakładano obławy i postanowiono odpoczywać. Goście dla rozmaitości urządzili sobie połów na pstrągi, zaś Filip Sternberg dla uregulowania spraw majątkowych pozostał w domu wraz z swoim kuzynem i przyszłym szwagrem. Chciał on przedstawić mu testament ojca, zawierający szczegóły dotyczące podziału majątku między brata i siostrę. Majątek matki stanowił posag Adeli, z dóbr zaś ojcowskich brat obowiązany był wypłacić siostrze czwartą ich część w dzień ślubu. Tudności nie było ża-