Strona:Marian Gawalewicz - Dusze w odlocie.djvu/79

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


celu. Już miałem dosyć tego w życiu...

Marian Gawalewicz - Dusze w odlocie p079.jpg

Nie chciał się z czemś wygadać, co mu widocznie na sercu leżało, bo usta zaciął i głowę odwrócił od ściany. Prosił, żebym mu przeczytał »Kuryera«.