Strona:Maria Rodziewiczówna - Światła.djvu/199

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

— Nie, pani. To znaczy po polsku: Świętych obcowanie. W pacierzu codzień powtarzamy artykuł Credo.
Zamyślił się, a pani Anna patrzała w niego i czyniło się w niej rozjaśnienie zrozumienia.
— Wierzę w świętych obcowanie — powtórzył powoli. — Tych, co tu jeszcze trwają — i tych, co odeszli — po karę lub nagrodę. Ograniczona jest moc złego, ale moc dobra nieobjęta, bo Boża. Opowiadał mi swe dzieje pan Mackiewicz, co tu u pani mieszka.
Spełniła swe przedśmiertne błogosławieństwo jego matka, którą pani doglądała i pochowała.
Moce są, potęgi i rachunki między duszami. Szczęśliwy kto wierzy i rozumie!
Medalik krzyżem przeżegnał, oddał pani Annie i oboje umilkli w modlitwie.