Strona:Maria Konopnicka - Na normandzkim brzegu.djvu/179

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


uczył ojciec organista, jak ich uczyły szumy rzeki, i srebrzysty brzozy szmer, i kos, i stare pożółkłe sztychy, i skrzypce, i altówka, i wiatr polny, cichy. Kto wie, Baśń stara może...
...Pamiętam was, wirtuozy małe!