Strona:Mali mężczyźni.djvu/50

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


„Jabym poświęciła cały swój grunt uprawie cierpliwości, bo mi jéj najbardziéj potrzeba,“ rzekła pani Ludwika tak poważnie, iż chłopcy zamyślili się nad tém szczerze, co powiedzą, skoro na nich przyjdzie koléj. Niektórzy doznali wyrzutów sumienia, że z ich powodu wyczerpał się tak prędko jéj zapas téj cnoty.
Franz pragnął hodować wytrwałość, Tomek stanowczość, Antoś dobry temperament, Stokrotka pracowitość, Adaś taką mądrość, jak dziadunia, Alfred zaś nieśmiało odezwał się, że mu brakuje tylu rzeczy, iż prosi, żeby pan Bhaer uczynił zań wybór. — Inni prawie tych samych zalet pragnęli, a cierpliwość, dobry temperament i szlachetność, zdawały się ulubionymi ich płodami. — Jeden z chłopców życzył sobie polubić ranne wstawanie, ale nie wiedział, jakby nazwać ten gatunek ziarna, a biédny Nadziany rzekł z westchnieniem:
„Jabym chciał, żeby mi lekcye tak przypadały do smaku, jak obiady; ale to jest niemożliwe.“
„Zasiejemy wyrzeczenie się siebie i gdy je będziesz obkopywał i polewał, tak ładnie wyrośnie, że na przyszłe święta Bożego narodzenia, już nie zachorujesz na niestrawność. Pracuj nad umysłem, mój Jerzy, to się stanie tak łakomym jak ciało i może niemniéj polubisz kiedyś książki, jak ten mój filozof,“ rzekł pan Bhaer i odgarniając Adasiowi z pięknego czoła włosy, dodał: „I tyś łakomy, mój synu, bo tak napełniasz sobie głowę czarodziejskiemi bajkami, jak Jerzy nadziewa żołądek ciastem lub cukierkami. Jedno i drugie jest złém, i chciałbym, żebyście sprobowali czegoś lepszego. Arytmetyka jest o połowę mniéj przyjemną, jak ,Noce arabskieʻ, ale to bardzo pożyteczna rzecz i radzę ci uczyć się jéj, żebyś potém nie potrzebował wstydzić się i żałować.“