Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci.djvu/30

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Przejmują naród okuty
Siedem kroć siedem boleści!

Czy ojców ciężkie tak grzechy,
Że choć pokuta tak sroga,
Dotąd ni kropli pociechy,
Ni zbawczej wieści od Boga? —
O, ciężkie ojców znać grzechy!

Czy my tak grzeszni, wyrodni,
Że, mimo krwawe ofiary,
Spojrzenia Boga niegodni?
Och, czyż gniew boski bez miary,
Czy my tak grzeszni, wyrodni?!

Szczęśliwsze inne narody,
W zgodzie, głosami wolnemi
Nucąc pieśń jasną swobody,
Na wolnej pracują ziemi —
Szczęśliwsze inne narody!

Nie przeto grzesznie biadamy,
Choć wrogi bluźnią do koła,
Choć krzyż z ołowiu dźwigamy,
My wznosząc ku niebu czoła,
Modlim się, a nie biadamy!