Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci.djvu/282

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


I junaki nasze młode
W swoje stawią szyki...

Woli tylko, bracia mili!
A w niedługiej chwili
Odzyszczemy cośmy mieli,
Będziem czemśmy byli.

Roman Zmorski.





PRZY KIELISZKU.

Hej koledzy, precz frasunek,
Kiedy szumi w głowie trunek,
Bo przy szklance, pogadance
Słodko płynie czas.
Już nam umarł Adam miły
I Krasiński pełen siły
Lecz Bohdanek
Nasz kochanek
Jeszcze śpiewa nam.