Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci.djvu/259

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


I wrzasnęli wraz «hurra!»
Do butelek skoczyli,
Aż zatrzęsla się góra
I w momencie wypili!

Dzielnieście się spisali —
Zawsze Frajkur tak pije
A Frajkury wołali
«Regimentarz niech żyje!»





PIOSNKA UŁANA.
(z 1848 r.)

Jestem sobie ułan żwawy
ognistą broń;
gotów do wyprawy
Mój pałasz i koń.

Hop hop, koń w galop, w galop białonogi,
Nie trać miny do dziewczymy,
Na bok z nosem, na bok z drogi
Nie trać miny do dziewczyny, he! na bok z drogi!