Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci.djvu/231

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Spłucz Biały Orle, spłucz,
Krew bolesny twoich ran;
Wód ci starczą Dniestr i San,
Wisła, Bug i Słucz.

Tak Biały Orle, tak,
Jednym lotem przebież wskroś;
Litwę, Polską, naszą Ruś,
I daj boju znak.

Pchnij Biały Orle, pchnij,
Martwe koło w silny ruch,
Niechaj z kości wstanie duch,
Na zagładę żmij.

Zwal Biały Orle, zwal,
W swoim gnieździe obcy ginach;
Niech rozniesie wszędzie strach,
Zardzewiała stal.

Złam Biały Orle, złam,
Twoich wrogów twardy miecz;
Potem ich do piekłu wlecz,
Niechaj jęczą tam.