Strona:Lucjan Szenwald - Utwory poetyckie.djvu/249

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Tak zawsze świeć,
tak wszędzie świeć,
do dni ostatnich końca,
świeć —
i przepalaj każdy śmieć!
— drogowskaz mój —
i słońca!