Strona:Lucjan Siemieński-Portrety literackie.djvu/478

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


amnestyowany z powodu przyjścia na świat dzisiejszego następcy tronu rosyjskiego. —
Było wielu, co będąc na Sybirze powrócili bez nadwerężenia zdrowia. — Karol niebył tyle szczęśliwym. Delikatnego składu ciała, niewytrzymały na trudy, doznał całéj srogości polarnego mrozu. Rysy jego twarzy regularne i gładkie pokryły się grubą skorupą gryzącéj materyi... Z taką maską ujrzeli go przyjaciele i towarzysze przywiezionego z Sybiru do Warszawy: i zapłakali nad jego dolą. Wprawdzie staraniem lekarzy maska spadła, lecz twarz na zawsze zeszpeconą została. Dla nieszczęśliwego był to cios podwójny: przed wygnaniem poznał był młodą osobę, dla któréj uczuł silniejsze serca bicie, z czego wywiązała się skłonność obopólna niebawem stwierdzona cichemi przysięgami na wieczną stateczność. Zdaje się że owa piękność, któréj poeta oddał pierwiosnki swych uczuć, ujrzawszy go zmienionym, wycofała przyrzeczenia i przysięgi przed laty mu dane...
Nic dziwnego, wszak jeszcze przed wieki ów w romansach szczęśliwy król Franciszek I. powiedział: souvent femme varie — ale maksyma ta, choć na starem doświadczeniu oparta, nie zagoi rany, ani rozdartéj duszy nie uleczy.