Strona:Lubiński - Wianek z Górnego Śląska.djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Kto mi policzy nagrobki na matki Ojczyzny mogile,
Kto mi wyczyta wymowne na wszystkich nagrobkach napisy?
— Policz mi serca polskich niemowląt i starców i mężów,
Policz westchnienia i modły i słowa tysięcy języków —
Jeszcześ nie poznał i jeszcześ nie wszystkie wyczytał napisy!
Albo czy znasz ty te kopce po całej ziemi rozsiane
Z męczenników i ofiar dzieci polskich za matkę,
Rzeki przelanej krwi młodzieży i strugi łez kobiet? —

Ty Kordecki z tysięcy wybranych doznałeś zaszczytu,
Jaki z tysiąca wybranych się jednemu należy.
Sługa Boży, gromiący słowem serca grzeszników,
Byłeś i mieczem Ojczyzny i tarczą świątyń i wiary;