Strona:Lew Tołstoj - Djabeł.djvu/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


VI.

Przed wiosną przyjechał w Siemionowskoje wydać zarządzenia gospodarcze a przedewszystkiem w domu, gdzie przygotowano się do wesela.
Marja Pawłówna była niezadowolona z wyboru syna, i dlatego że nie była to taka świetna partja, jakąby syn mógł zrobić i że nie podobała się jej przyszła jego teściowa, Barbara Aleksówna. Nie wiedziała wprawdzie, nie znając jej, czy to dobra, czy zła kobieta, zauważyła tylko od pierwszej chwili poznania, że nie jest comme il faut, nie jest lady jak się wyrażała i to ją raziło. Bolał ją ten brak dobrego tonu u Barbary Aleksówny, gdyż lubiła go w życiu, wiedząc zaś, że Eugenjusz bardzo był na to czuły, przewidywała stąd różne dla syna przykrości. Dziewczyna podobała się jej, przedewszystkiem dlatego, że podobała się Eugenjuszowi. Trzeba ją było kochać. Marja Pawłowa szczerze była gotowa do tego.