Strona:Lew Tołstoj - Śmierć Ivana Iljicza.djvu/28

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


cyj, gdy naraz zaszła okoliczność, która zburzyła nazawsze dotychczasowy spokój jego życia. Liczył na posadę prezesa w jedném z większych miast gubernialnych; skoro jednak ta posada zawakowała, ubiegł go Hoppe, i najniespodziewaniéj otrzymał nominacyą. Podrażniony niesprawiedliwością, Iwan Iljicz nie śmiał spokojnie znieść tego zawodu, poróżnił się ze szczęśliwym współzawodnikiem i najbliższą zwierzchnością, co spowodowało wzajemne oziębienie stosunków, tak, że przy następnym wakansie pominięto go znowu.
Było to w roku 1880-ym, — jednym z najcięższych dla Iwana Iljicza; przekonał się bowiem z jednéj strony, że dotychczasowa pensya na utrzymanie domu nie wystarcza, z drugiéj, że to, co sam uważał za najwyższą niesprawiedliwość, inni poczytywali za rzecz zupełnie zwykłą i obojętną. Nawet ojciec nie czuł się w obowiązku dopomagać mu, i uważał widocznie, że położenie jego z 3, 500 rs. pensyi jest zupełnie normalném, a nawet szczęśliwém. On jeden wiedział, że stan jego, z długami, w które powoli brnąć zaczął, z życiem nad stan i wieczném utyskiwaniem żony, zgryzącém poczuciem wyrządzonéj mu krzywdy wcale nie jest normalném i godném zazdrości.
Na lato, dla oszczędności, zdecydował się wyjechać w tym roku na wieś do brata Praskowii Teodorówny.
Na wsi bez zwykłych zajęć, Iwan Iljicz pierwszy raz w życiu poznał nie tylko nudy, lecz tak nieznośną tęsknotę, iż pod wpływem jéj zdecydował się nagle na stanowcze środki ratunku.
Po nocy, którą spędził bezsennie, przechadzając się po tarasie, Iwan Iljicz postanowił udać się osobiście do Petersburga, i aby ukarać tych, którzy go nie umieli ocenić, prosić o przeniesienie go do innego ministeryum.
Nazajutrz, bez względu na wszelkie perswazye żony i szwagra, zamiar ten doprowadził do skutku, i do Petersburga pojechał.
Jechał z jasno określonym celem: starać się o miejsce na rs. 5.000. Wszystko już jedno gdzie, nie chodziło mu o ministe-