Przejdź do zawartości

Strona:Leon XIII - Encyklika do biskupów polskich.pdf/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.
—   6   —

chrześcijaństwa, murem własnych piersi najście wrogów w świetnych bitwach przed innymi powstrzymywali, stając się najdzielniejszą tarczą i najpewniejszą strażą zarówno religii, jak cywilizacyi. O tych zasługach z zadowoleniem wspomnieliśmy przed kilku miesiącami, kiedy mianowicie niektórzy z Was, Wielebni Bracia, pobożne pątników orszaki do Nas, dla złożenia życzeń, przyprowadzili; owo zaś piękne zaznaczenie wierności miłą Nam podało sposobność, byśmy Polsce wzajemnie powinszowali, że klejnot religii praojców, po przez różne i ciężkie koleje rzeczy, zachowała nietknięty i jaśniejący.
Jeżeli zaś zawsze usiłowaliśmy zaspakajać, wedle możności, jej duchowne potrzeby, obecnie bardziej jeszcze leży Nam to na sercu, a odezwą niniejszą uwydatnić to chcemy dlatego mianowicie, aby wobec Kościoła, widoczniejszą była Nasza względem Was pieczołowitość, jakoteż abyście Wy wszyscy, wzmożeni męstwem, pokrzepieni Naszem poparciem, w powinnościach, z wiary katolickiej płynących, umocnili się i celowali. Zabieramy się zaś do tego z tem żywszą otuchą, że Nam nie tajno, z jaką energią, Wielebni Bracia, zwykliście być tłumaczami i wykonawcami Naszej woli, tudzież z jaką stanowczością pracujecie nad zachowaniem i obroną tego, co stanowi najwyższe dobro trzód, Waszej pieczy poleconych. Niech Bóg, Który Nas do zabrania głosu pobudził, sprawi łaskawie, aby owoce, jakich stąd pożądamy, były jak najobfitsze.
Skarb prawdy i łaski Bożej, który Chrystus Pan dla rodu ludzkiego w Swej religii złożył, tak jest cenny i doniosły, iż nic, w żadnym kierunku, nie da się obok niego postawić, a cóż dopiero na równi z Nim położyć. Wieloraka zaś, jak każdemu wiadomo, i nader zbawienna skarbu tego skuteczność w podziwu godny sposób oddziaływa, tak na jednostki, jak na ogół, na stosunki prywatne i publiczne, na utrwalenie doczesnej pomyślności, na możność zdobycia sobie szczęścia wiecznego. Z tego zaś bezpośrednio wypływa, że narody katolickie, jak z jednej strony w swem wyznaniu posiadają najwyższe dobro, tak z drugiej za pierwszy mieć powinny obowiązek cenić je i miłować. Zarazem jasnem się staje, iż nie jest to sprawa tego rodzaju, której prowadzenie może zależeć od widzimisia jednostek lub państw, lecz że kierunek jej musi iść drogą, przez Boskiego Ustawodawcę wskazaną i określoną, t. j. pod wodzą i kierownictwem Kościoła,