Strona:Leo Lipski - Powrót.djvu/15

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
Słowo wstępne9

z fascynacją Tomaszem Mannem — roczny urlop ze studiów może świadczyć o chorobie samego Lipskiego.
Współczesnego czytelnika jego młodzieńcze teksty muszą wprawiać w konsternację. Te wszystkie czernie „ziejące w dusze”, uczucia „sterczące z mroku przeszłości”, wiatry „skowyczące i grające pieśń śmierci”[1], ta niezdarna młodopolszczyzna, nieznośne rozpoetyzowanie, rozkochanie w mrocznej atmosferze i złowieszczych przeczuciach, ta dojmująca tęsknota do mglistej katastrofy — trudno w tej egzaltacji odnaleźć późniejszy powściągliwy, skrajnie oszczędny styl Lipskiego.
Prawdziwa, boleśnie konkretna katastrofa wkrótce nadeszła. Po wybuchu wojny Leo uciekł z bratem, narzeczoną Idą, swoją pierwszą wielką miłością, oraz grupą przyjaciół do Lwowa. Ida, niepokojąc się o los rodziny, wróciła wkrótce do Krakowa, a obaj Lipschützowie dwukrotnie aresztowani, wysłani do łagrów ostatecznie znaleźli się w Armii Andersa i w jej szeregach opuścili ZSRR.
W Teheranie Lipski zaczął pisać swoją pierwszą powieść — Niespokojnych. Zanurzył się we wspomnienia krakowskiej młodości, a raczej szczenięcości, w opisy inicjacji seksualnych i intelektualnych swojego szkolnego środowiska, jakby chciał się odgrodzić od niepewności aktualnego losu. Odtwarzał, czasem niemal dosłownie, niektóre z przedwojennych publikacji, a także fragmenty zaczętej przed wojną i zaginionej powieści.
W papierach Lipskiego zachował się pisany odręcznie, wyraźnym charakterem plan Niespokojnych. Musiał powstać przed marcem 1945 roku, kiedy to dotyka go paraliż. Wszystko co odtąd napisze, będzie wystukiwane lewą ręką na maszynie. Przedostatnim punktem tego planu jest rozdział poświęcony śmierci Ewy, której pierwowzorem była Ida. Można założyć, że nie uśmierciłby symbolicznie ukochanej, o której los drżał zapewne przez wszystkie lata swojej wojennej gehenny. Czy i jakimi drogami zatem wieści z krakowskiego getta dotarły na Bliski Wschód — tego się już nie dowiemy.

* * *

Jeszcze w ZSRR, ściślej — w Uzbekistanie, Lipski trafił do opisanego później w opowiadaniu Waadi szpitala z powodu wielotygodniowej wysokiej gorączki. Wiadomo, że panowała tam wtedy

  1. Leo Lipski, Paryż ze złota, wybór, opracowanie i posłowie Hanna Gosk, Świat Literacki, Warszawa 2002.