Strona:Legendy, podania i obrazki historyczne 02 - Chrobry.djvu/24

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


uzna swoim panem i przysięgnie mu wierność, — to właśnie znaczy: hołd złoży. Wtedy może panować i w Czechach i w Polsce jako cesarski sługa i poddany.
Bolesław odmówił hołdu: żadnego pana nie uzna nad sobą, jest królem niezależnym wszystkich słowiańskich plemion od Karpat aż do morza Baltyckiego, pod jego berłem połączonych.
Więc musiała zacząć się wojna. Chrobry jednakże umiał sobie radzić.
Nie zastępował wcale drogi cesarzowi, spieszącemu do Polski. Niech przyjdzie, niech go szuka. Niech przebrnie z swem rycerstwem nieprzejrzane puszcze, pełne srogiego zwierza, bagien, drzew zwalonych; niech sobie szuka drogi wśród pustkowia i tonie w nieprzebytych moczarach i błotach; niech pali wreszcie te liche osady, opuszczone przez ludność, gdzie nawet żywności nie znajdzie. Tu zaskoczy go zima, a mróz, głód i trudy lepiej od miecza zniszczą te zbrojne zastępy, uczynią łupem żarłocznego ptactwa.
Tutaj, dumny cesarzu, napróżno szukasz Bolesława. Obejrzyj się za siebie: on w twojem własnem państwie broi w twej nieobecności.
Rzeczywiście »lis chytry«, »gad obmierzły«, jak go nazywali Niemcy, przeszedł tymczasem Odrę i wzywa do powstania Słowian, zdawna tu zamieszkałych i w niemieckiej jęczących niewoli.
— Bracia! — woła — powstańcie. Przyszedłem wam na pomoc. Nauczę, jak się bronić i będziecie wolni.
Nie potrzebował tego dwa razy powtarzać,