Strona:Lafcadio Hearn - Opowieści niesamowite i upiorne.djvu/106

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

mienność dusz ptaszęcych, a gdy dziewczęta igrać tam poczną, trzepot ich rękawów szerokich jest jak poszum skrzydeł rozpostartych. W Horaju ukryty przed oczyma ludzi bywa ból jedynie, gdyż niema tam powodu do uczucia wstydu; — niczego tam też nie zamykają, ponieważ kradzież zdarzyć się tam nie może; to też za dnia i w nocy otwarte są tam drzwi wszystkie, gdyż niema tam powodu do obawy. A ponieważ mieszkańcy Horaju, — acz śmiertelni, — to drobny ludek gnomów, więc ich domy i sprzęty, za wyjątkiem pałacu Króla