Strona:Lafcadio Hearn - Opowieści niesamowite i upiorne.djvu/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

szczęśliwości nie ma bowiem takich owoców, któreby zdołały nasycić głód człeczy na zawsze, — nie ma w niej trawy magicznej, wskrzeszającej zmarłych, — ani młodości źródła czarodziejskiego, — ani, niewyczerpanych, jak studnie, miseczek z ryżem, — ani czarek wina bezdennych. Nieprawdą jest, by cierpienie i śmierć nie miały dostępu do krainy szczęśliwości, — nieprawdą i to, że nie bywa tam zimy. Zima w Horaju jest mroźna, wichry przenikają tam człeka wskroś, a olbrzymie zwały śniegu zalegają dachy pałacu Króla Smoków.