Strona:Lafcadio Hearn - Czerwony ślub i inne opowiadania.djvu/55

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


charakterem, znaczy miłość. Ten sam dźwięk, napisany innym charakterem, oznacza cierpienie. A historja Ai była istotnie historją bólu i miłości.
Była dobrze wychowana. Jako mała dziewczynka uczęszczała do prywatnej szkoły pewnego starego samuraja — gdzie dziewczęta siedziały w kuczki na poduszkach przed małemi, dwanaście cali wysokiemi stolikami do pisania i gdzie nauczyciele nie pobierali za naukę zapłaty. W dzisiejszych czasach, gdy nauczyciele są płatni lepiej od oficjalistów prywatnych, nauczanie nie jest już wcale zajęciem tak szanowanem i miłem, jak bywało. Do szkoły i ze szkoły zawsze odprowadzała dziewczynkę służąca, która niosła jej piórnik, poduszkę i mały stolik.
Potem chodziła do normalnej szkoły publicznej. Właśnie wprowadzono pierwsze „nowoczesne” podręczniki, zawierające japońskie przekłady z angielskiego, niemieckiego i francuskiego, opowiadania o honorze, obowiązku i bohaterstwie, znakomicie wybrane i ilustrowane małemi, naiwnemi rysuneczkami, przedstawiającemi ludzi z Zachodu w sukniach nie z tego świata. Te małe, patetyczne książeczki należą już do rzadkości; zastąpiono je oddawna pretensjonalnemi kompilacjami, suchemi i znacznie gorzej wydanemi.
Ai uczyła się dobrze. Raz na rok, w czasie egzaminów, pojawiał się w szkole wysoki dostojnik, który przemawiał do dzieci, jakgdyby był ich ojciem a, rozdając nagrody, musiał pogłaskać każdą jedwabistą główkę. Teraz jest już na emeryturze i z pewnością nie pamięta Ai — a w dzisiejszych szkołach nikt już nie głaszcze małych dziewczynek i nie daje im nagród.
A naraz przyszła reforma, która rodziny szlacheckie wtrąciła w nędzę i niedolę. Ai musiała przestać chodzić do szkoły. Przyszło dużo nieszczęść niema-