Strona:Lafcadio Hearn - Czerwony ślub i inne opowiadania.djvu/54

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


z żadną tragedją rodzinną. Była naprawdę zawsze na swojem miejscu. Czas robił ją tylko coraz bardziej uroczą. I inne gejsze zyskiwały sławę, ale nikt ich z nią nawet nie równał. Kilku fabrykantów zdobyło wyłączne prawo używania jej fotografij na swych etykietach i te etykiety przyniosły firmom majątek.
Ale pewnego dnia obiegła miasto zdumiewająca wiadomość, iż znalazł się ktoś, kto wreszcie potrafił zmiękczyć serce Kimiko. Piękna gejsza rozstała się z Kimiką i poszła za kimś, kto mógł jej sprawiać wszystkie piękne suknie — za kimś, kto pragnął zapewnić jej również stanowisko społeczne i rzucić zasłonę na jej przykrą przeszłość — za kimś, kto gotów był umrzeć dla niej dziesięć razy, a już teraz był napół żywy z miłości. Kimika opowiadała, że jakiś warjat próbował zabić się dla Kimiko i że Kimiko zlitowała się nad nim i, pielęgnując go, przywróciła mu znowu szaleństwo. Taiko Hidejoni powiedział, że boi się na świecie tylko dwóch rzeczy — warjata i ciemnej nocy. Kimika zawsze bała się warjatów — i otóż teraz warjat uprowadził jej Kimiko. Tu dodawała, przelewając łzy, zresztą samolubne, że Kimiko już nigdy do niej nie wróci, bo miłość obojga kochanków miała trwałość kilku istnień.
Co do tego jednak, to Kimika miała tylko po części słuszność. Była niewątpliwie bardzo sprytna, ale nigdy nie udało się jej zaglądnąć do kilku prywatnych pokoików w duszy Kimiko. Piszczałaby ze zdumienia, gdyby do nich zajrzała.

III

Między Kimiko a starszą gejszą była różnica szlacheckiej krwi. Przed przyjęciem imienia zawodowego nazywała się Ai, które to imię, napisane właściwym