Strona:Kupiec i Geniusz.djvu/26

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   24   —

Kupiec nie mógł znaleźć słów na podziękowanie za ratunek... Obdarzył starców hojnie i pożegnawszy się z nimi, w powrotną powędrował drogę.
Nie potrzebujemy dodawać, że wielka zapanowała radość w domu kupca, gdy ten opłakany już przez wszystkich mąż i ojciec wrócił zdrów i cały do domu. Cieszyli się wszyscy i chcąc szczęściem swem podzielić się z drugimi, wyprawili wspaniałą ucztę.

KONIEC.