Strona:Kupiec i Geniusz.djvu/23

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   21   —

— Opowiadanie twoje bardzo mi się podobało. Darowuję więc jeszcze jedną część kary kupcowi, który zabił mi pestkami od daktyli ukochanego mojego syna.
Jak tylko drugi starzec zakończył swą historję o czarnych psach, powstał trzeci i prosił Genjusza o pozwolenie opowiadania w celu uzyskania łaski dla kupca.
— Powiem coś nadzwyczajnego, o wielki Genjuszu, ale za moją opowieść, jeśli ci się podoba, odpuścisz temu biedakowi winę i pozwolisz wrócić do domu, gdzie we łzach toną jego małe dzieci i żona...
— Zobaczymy! — powiedział Genjusz — jeśli opowiesz mi coś jeszcze ciekawszego od poprzednich historyj o sarnie i czarnych psach — może zmniejszę karę kupcowi.
Z zapałem opowiadać począł dzieje swojego życia. Opowiadanie jego było