Strona:Kupiec i Geniusz.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   15   —

za męża i oddania mej żony w jej ręce, aby ukarać ją za jej zbrodnię.
Zgodziłem się na to i odzyskałem ukochanego syna, żonę zaś moją zamieniła w sarenkę. I oto wędruję z nią wszędzie i nigdy jej nie opuszczam. Skończyłem. Czy podobała się moja opowieść?
Owszem — odpowiedział Genjusz — za tę opowieść daruję część kary kupcowi.
Wtedy drugi starzec prosił również o pozwolenie opowiedzenia historji dwóch psów czarnych, które mu towarzyszyły i rozpoczął tak swą opowieść:
— Było nas trzech braci, otrzymaliśmy równe majętności, ja założyłem sklep, bracia zaś moi pojechali zagranicę. Pewnego razu, gdy siedziałem w sklepie, do drzwi mych podszedł biedny człowiek w łachmanach i stanąwszy przyglądał mi się z zajęciem.