Strona:Kupiec i Geniusz.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   8   —

o nieszczęściu napełnili dom okrzykami rozpaczy. Żona wyrywała włosy z głowy, płacząc i lamentując, dzieci czepiały się jej sukni a nieszczęśliwy kupiec załamując ręce wtórował ich żalowi i płaczom.
Od tej pory kupiec rozpoczął porządkowanie swych interesów, pozapłacał długi, porozdawał podarunki krewnym swym i przyjaciołom, jałmużnę biedakom, zwrócił wolność niewolnikom i niewolnicom, rozdzielił między dzieci swe dobra, żonie oddał posag i wyznaczył dożywocie, poczem zaczął się przygotowywać do wyjazdu.
Rok upłynął szybko, przyszła chwila rozstania. Żona z dziećmi chciała mu towarzyszyć, ale kupiec nie zgodził się na to i pobłogosławiwszy wszystkich, w okropnej rozpaczy wyjechał.
Przybywszy na miejsce, gdzie mu się straszliwy Genjusz ukazał, usiadł pod orze-