obustronną obszarów administracyjnych między Wisłą a Bugiem... Zarząd rzeki Wisły od Dęblina do ujścia Pilicy przyznaje się pod względem rzecznym, sanitarnym i policyi bezpieczeństwa niemieckiemu rządowi armii bez wykluczenia jednak prawa żeglugi dla austro-węgierskiego zarządu wojskowego“. Komunikat urzędowy dodał do tej umowy wyjaśnienie, że ona „jednakże nie tworzy prejudykatu dla przyszłego porozumienia na podstawie traktatu pokojowego“[1].
Pomiędzy rządami państw centralnych wystąpiły niebawem różnice co do stanowiska, jakie w kwestyi polskiej wypadało prędzej lub później zająć pod naciskiem faktów historycznych. Raz po raz w prasie poczęły się pojawiać rozmaite pogłoski o różnych w tym względzie zamiarach państw centralnych. Tak zwana koncepcya austryacka względnie habsburska podobno miała w lecie 1916 r. dojrzeć już do pewnego rozwiązania, gdy zwycięską, choć krótkotrwala, ofenzywa jenerała Brusiłowa — według krążących pogłosek — pokrzyżowała te plany. W każdym razie — jak widać z przytoczonych głosów rosyjskich i niemieckich mężów stanu — rozpoczęło się pewnego rodzaju współzawodnictwo pomiędzy Rosyą a państwami centralnemi w dziedzinie polskiej sprawy. Dość charakterystyczną pod tym względem była dyskusya w sejmie węgierskim 21 września 1916 r., podczas której ówczesny premier węgierski, hr. Tisza, oświadczył, że niema żadnego miarodajnego czynnika w monarchii, któryby nie traktował sprawy Polski z największą sympatyą i nie uznawał całej doniosłości i wagi tego zadania i któryby nie dążył do pracy nad takiem rozwiązaniem tej sprawy, któreby w granicach możliwości uwzględniało słuszne pretensye i życzenia narodu polskiego. Sądzę, Wysoki Sejmie, że możemy narodowi polskiemu śmiało dać zapewnienie i nadzieję, że jego dążenia u wszystkich kompetentnych czynników monarchii znajdują pełną zrozumienia opiekę wraz z głęboką sympatyą dla sprawy“. Na to wystąpił poseł hr. Apponyi z takiem zapytaniem: „Jakże się przedstawia sprawa polska? Chociaż Polska od tak długiego czasu jest okupowana przez mocarstwa centralne, ciągle jeszcze zwlekają one ze stanowczem rozwiązaniem tej sprawy i wypowiedzeniem decydującego słowa, któreby narodowi polskiemu dało gwarancyę dla jego przyszłości. Wobec takiej odraczającej taktyki zachodzi obawa, że Rosya nas ubiegnie i słowo to wypowie“[2].
Odpowiedź na powyższe pytanie nastąpiła niedługo. Była nią ta wypadkowa koncepcya wszystkich ówczesnych dążności i wypadków, skreślonych pokrótce poprzednio, która znalazła swój wyraz w proklamacyi cesarzy Franciszka Józefa i Wilhelma z 5 listopada 1916 r. i w odręcznem piśmie cesarza Franciszka Józefa w sprawie t. zw. wyodrębnienia Galicyi, wydanem równolegle z pierwszą. Poprzedziły ten akt pewne zarządzenia ze strony niemieckich władz okupacyjnych, jak otwarcie uniwersytetu i powołanie do życia Rady Miejskiej w Warszawie. Przy tej ostatniej sposobności zaszedł ważny fakt: Mianowicie dnia 24 lipca 1916 na otwarciu Rady Miejskiej w Warszawie złożył Dr Babiński następującą deklaracyę:
„W chwili olbrzymiego napięcia wojny obecnej, która zwaliła na naród polski brzemię klęsk materyalnych, ale jednocześnie otworzyła przed
Strona:Kumaniecki (red) - Zbiór najważniejszych dokumentów do powstania państwa polskiego.djvu/45
Wygląd
Ta strona została przepisana.