puszczamy tłuszcz, formujemy z ciasta małe kluseczki, smażymy jedną obok drugiej, przewracając widelcem na obie strony, by się nie przypaliły, a nabrały tylko jasno brązowego koloru. Waza musi stać bardzo blisko ognia, włożyć kluski wprost do niej i zalać zupą.
Robią się zupełnie tak samo, jak pulpety z kartoflanej mąki, tylko zamiast kartofli bierzemy tłuczoną macę i nieco więcej słodkich migdałów.
Przyrządzamy zupełnie podług № 249, tylko nie bierzemy tartej bułki, mąki albo kaszy, a zamiast tego tłuczoną macę i trochę więcej jajek.
Patrz № 229: „Gruszki z kluskami“, ale zamiast bułki bierze się rozmiękczoną macę, a zamiast mąki — tłuczoną macę; reszta zaś pozostaje bez zmiany.
Rozmiękczamy 6 mac, zostawiamy je dość długo w wodzie i wysuszamy, wyciskając w jakiemś naczyniu. Następnie dodajemy ½ funta mączki[1], ½ funta dużych i ½ funta małych rodzenków, ¼ funta słodkich i parę gorzkich cienko pokrajanych migdałów, tartą skórkę i sok z jednej cytryny, garść cynamonu, 1—2 łyżek szmalcu, 10 całych zmieszanych ze sobą jajek i odrobinę soli. Massę tę dobrze ze sobą roztartą kładziemy w wysmarowaną szmalcem z posypaną z wierzchu tartą macą formę i pieczemy leguminę w piecu.
Przyrządza się zupełnie podług № 270, tylko zamiast bułki bierzemy parę łyżek tłuczonej macy i nieco więcej jajek.
- ↑
Mączka – tutaj w znaczeniu: cukier puder.