rozcieramy je dość długo z 2 jajkami i dodajemy świeżej tłuczonej macy tyle, by można było ręką uformować pulpety nie przyklejające się do dłoni. Pulpety powyższe służą głównie do rosołu, do którego muszą być włożone mniej więcej na pół godziny przed podaniem.
Przyrządzają się zupełnie, jak poprzednie, tylko zamiast cebuli i pieprzu bierzemy mączkę[1], skórkę cytrynową, parę gorzkich migdałów i trochę tartej gałki muszkatułowej.
Na 2 rozmiękczone i osuszone na durszlaku mace bierzemy 2 jajka, 1 łut cukru, tartej skórki cytrynowej, trochę gałki muszkatułowej, parę gorzkich migdałów i odrobinę soli. Z początku jajka mieszamy z łyżką szmalcu, później dodajemy mączki[1], następnie resztę składowych części, w końcu zaś rozmiękczoną macę. Gdy cała massa jest już tak roztartą, że tworzy gęste, aczkolwiek nie płynne ciasto, wtedy dodajemy jeszcze 2 łyżki pełne tłuczonej macy, albo też i więcej, by ciasto miało pożądaną gęstość. Następnie umoczoną w buljonie łyżką formujemy kluski i gotujemy je w tym samym buljonie najwyżej przez pół godziny.
Patrz № 114 „Rosół z kartoflanemi kluskami“, tylko na Wielkanoc zamiast mąki bierzemy tłuczoną macę.
Traktujemy kartofle, jak przy zwykłych kartoflanych kluskach z ich niezmienionemi składowemi częściami, tylko nie bierzemy tłuszczu, nieco więcej cukru i łut słodkich i parę sztuk gorzkich tłuczonych bez łupiny migdałów. Całą massę starannie mieszamy łyżką, przyczem z początku bierzemy jajka, następnie resztę składowych części, w końcu zaś tyle tłuczonej macy, by uformowało się miękkie i ciągnące się ciasto. Następnie na patelni, albo w płaskim garnuszku roz-