miski, oblewa gotującą się wodą i przykryty zostawia na parę godzin. Następnie odcedzamy go znowu na sicie, sypiemy w donicę i starannie rozcieramy, dodając w trakcie tego po parę łyżek mleka, wtedy mak łatwiej daje się trzeć i prędzej mięknie. Nakoniec musi utworzyć gęstą miękką papkę. Na 2 funty papki z maku liczy się 12 łutów w kostki pokrajanej bułki, rozmiękczonej przedtem w mleku z wanilją, albo mleku z wodą różaną lub pomarańczową. Trzeba do tego dodać 15 obranych i drobno posiekanych włoskich orzechów z stosowną ilością cukru. Wszystko razem starannie mieszamy i zanim podamy, zostawiamy na 1—2 godzin, by nasiąkło. Zamiast orzechów można użyć drobno posiekane słodkie i parę gorzkich migdałów i trochę przemytych i oczyszczonych drobnych rodzenków.
Zrywamy z korzonków kwaśne wiśnie, wkładamy w rondel i gotujemy, ciągle mieszając, póki się nie utworzy sos. Wtedy wyciskamy je przez płótno w porcelanowe, naczynie, które pierw zważyliśmy, ważymy znowu razem i liczymy na funt soku ⅓ funta cukru. Wlewamy to razem do czystego suchego rondla i, ciągle mieszając, gotujemy, póki sok nie jest dość gęsty. Ochłodzony wlewamy w słoje.
Obrywamy fijołki tak, by nic zielonego na nich nie zostało, kładziemy w gliniane lub porcelanowe naczynie i oblewamy gotującą się wodą, z którą musi stać w chłodnem miejscu 4—5 dni. Następnie wyciskamy massę przez płótno wpierw zważone naczynie, ważymy sok i bierzemy tyle cukru, ile sok waży. Razem gotujemy to w dobrze pobielanem naczyniu, aż sok jest dość gęsty, a wtedy wlewamy go w czyste suche słoiki. Sok ten trzyma się wiele lat.