Przejdź do zawartości

Strona:Kuchnia koszerna 1904.djvu/172

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.
— 170 —
Rozdział IX.

a)Ryby gotowane, marynowane, duszone i smażone.
451.Świeży łosoś.

Łosoś musi być oskrobany, rozpłatany, oczyszczony od wnętrzności i czysto obmyty. Następnie krajemy go w kawałki i kładziemy na pół godziny w świeżą wodę, najlepiej źródlaną. Następnie obieramy parę cebul, krajemy je w plasterki i wrzucamy do rondelka, dodajemy do niego sporo angielskich korzeni i pieprzu, 1 liść bobkowy, kawałek imbiru i parę plasterków cytryny. Na to wszystko kładziemy wyjęte z wody kawałki łososia, dosypujemy soli i dolewamy mieszaninę z pół wody i z pół octu, tak żeby płyn pokrywał rybę. A teraz wszystko gotujemy, starannie zbierając szumowiny i od czasu do czasu kosztujemy sos. O ile ten wydaje się nam kwaśnym, dolewamy podczas gotowania łyżkę wody zimnej, o ile zaś jest za mało kwaśnym, dodajemy łyżkę octu. Dzięki tej procedurze, którą w krótkich odstępach czasu należy powtórzyć 2—3 razy, łosoś nabiera dobrego smaku i daje się łatwo łupać. W samym końcu dodajemy do sosu dla gęstości trochę tartej bułki, można go również zabielić żółtkami. Do sosu tego dodajemy również posiekanego na twardo ugotowanego białka.

452.Marynowany łosoś.

Gotujemy go zupełnie tak samo, tylko do sosu nie dodajemy tartej bułki. Gdy łosoś jest już gotów wyjmujemy go, kładziemy w gliniany lub kamienny garnek i posypujemy pieprzem i korzeniami. Tymczasem zagotowujemy dobry ocet, ochładzamy go, mieszamy z pozostałym przy ugotowaniu łososia sosem i wszystko wylewamy na rybę, którą ten sos musi zupełnie przykrywać. Gdy garnek ochłodnie zakrywamy go i stawiamy w chłodne i suche miejsce, w którem tak zamarynowanego łososia można przechowywać bardzo długo.