a w końcu 6 łutów najcieńszej mąki (pudru). Wszystko mieszamy dobrze ze sobą i napełniamy massą małe formy papierowe każdą do połowy. Później posypujemy biszkopty mączką i pieczemy je na wolnym ogniu. Ciastka te nadają się do wina.
Ubijamy mocną pianę z 8 białek i rozcieramy ją z 20 łutami mączki[1] pomieszanej z małą ilością tartej skórki cytrynowej. Z massy tej robimy małe kupki, które pieczemy na wolnym ogniu na opłatkach lub kawałkach papieru.
Do tortu wielkości małego półmiska należy 20 łutów białego, przemytego masła, ⅒ kwarty wody, 1 szklanka wódki i 1 jajko. Z początku sypiemy mąkę na półmisek, robimy pośrodku wgłębienie, w które wlewamy wodę i wódkę i dodajemy jajko i mały kawałek masła. Z tego wszystkiego zagniatamy ciasto, które należy trzy razy przewałkować, a następnie dodać resztę dobrze przemytego i wysuszonego masła i znów przewałkować ciasto 9 razy, wałkując wciąż w jedną stronę. Z takiego ciasta przyrządzamy nadziewane torty, kładąc przygotowany z niego placek na posmarowany masłem i posypany dobrze tartą bułką papier, który pomieszczamy na blachę do tortu lub w tortową formę. Placki takie smarujemy grubo owocową galaretą obkładamy paskami z plackowego ciasta i pieczemy. Gdy tort jest już gotowy posypujemy go cukrem.
Oparzamy, obieramy i podłużnie krajemy albo tłuczemy 10 łutów migdałów. Oddzielnie tłuczemy z odrobiną wanilji 1 funt cukru i rozcieramy go z mocno ubitą pianą z 3 białek, do której wreszcie dodajemy migdały. A teraz łyżką wykrawamy małe ciastka, kładziemy je na opłatki lub kawałki papieru i pieczemy na wolnym ogniu. Zamiast połowy
- ↑
Mączka – tutaj w znaczeniu: cukier puder.