Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/139

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jeśli mnie teraz odejść chcesz: to mów, —
to usta we mnie już nie mają pana,
a ja się jeno goić chcę, jak rana;
a ręce me, jak para psów zziajana,
po moich bokach warują bez słów.

Zmuszasz mnie, Panie, w czas obcej godziny.