Strona:Krystyna Miłobędzka - Dom, pokarmy.djvu/41

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


GORSZA, GŁODNA

ani ciszy wolnej na dokoła siebie

snu proszę do uchwycenia w słabnące, w żeby mieć coś więcej

jeszcze siebie między wami (dla was?), jakoś tak

że się wszyscy zdarzamy potrzebnie, na tle domu, na jeden oddech

ocuceni