Strona:Krystyna Miłobędzka - Dom, pokarmy.djvu/15

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


A PRZECIEŻ ZACIŚNIĘTE TOBIE,
POWTÓRZONE
Ciemno mi nad tym, gołąbku, co prędko uderza. Teraz jeszcze we mnie trzepocesz na syna na ojca, mało ci słychu widu śluzu, mało ciekawie. Podobno krzyk usłyszymy. Czekamy, spodziewamy się mało ciekawie.