Strona:Krawczyk królem.djvu/13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   11   —

siedziby, prześpisz się u nas i wypoczniesz.
Krawiec zgodził się chętnie i wszedł ze swym olbrzymem do jaskini, gdzie przy rozłożonem ognisku dwóch olbrzymów zajadało upieczone w całości jagnięta.
Na noc dał mu olbrzym usłane, bardzo duże łóżko, ale krawiec nie mogąc na niem usnąć, zeszedł z niego i ułożył się w kącie izby, gdzie usnął natychmiast.
O północy olbrzym wstał z posłania i dużym żelaznym drągiem rozbił łóżko w kawały, ciesząc się, że wraz z łóżkiem zabity został i krawiec. Nie chciał bowiem mieć tak sprytnego rywala.
Jakież było zdziwienie trzech okrutnych olbrzymów, gdy będąc w lesie ujrzeli zbliżającego się ku nim zdrowego i całego krawczyka.