Strona:Królowa myszek - baśń fantastyczna w 2-ch aktach.djvu/14

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 12 —

się dama dworu i puszcza kota, kot zagryza mysz). Siły mnie opuszczają, czuję że umieram, lecz nie żałuję życia. Umieram spokojnie, żem pomściła śmierć moich najdroższych! Ach! słabo mi! słabo!
DAMA DWORU. A! ostatnia myszka zginęła! A to się królowa ucieszy! (wchodzi królowa). Królowo patrz... ostatnia mysz już nie żyje! Zginęła!
KRÓLOWA. Co za szczęście! Teraz jesteśmy spokojne. Ani jednej myszy niema w całym kraju!
DAMA DWORU Czy mogę się trochę przespać? Sen mnie ogarnia, królowo!
KRÓLOWA. Ależ proszę! proszę! Zajrzę do mego skarbu! Ach! jakżem szczęśliwa, że ominęło ją niebezpieczeństwo! (nachyla się nad kołyską i wydaje okrzyk przerażenia) To nie moje dziecko! To jakiś potwór! o, ja nieszczęśliwa! (Chwieje się).
PIASTUNKA. Co się stało, królowo?
KRÓLOWA. Patrz...
PIASTUNKA (odskakuje z krzykiem). Co to jest? co to się stało?
KRÓLOWA. To zemsta królowej myszek! ach! ach! (pada na krzesło).
DAMA DWORU (wpada). Co się stało? co to za lament? (zagląda do kołyski). O! Boże! gdyby nie ten sznur pereł i też samo szaty i znak na lewej rączce, gotowabym pomyśleć, że to nie królewna!
KRÓL (wchodzi). Co się stało? Płaczecie?