Strona:Korczak Janusz - Jak kochać dzieci. Dom sierot.pdf/29

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jeżeli ktoś zrobi coś złego, najlepiej mu przebaczyć, czekać, aż się poprawi.
Ale sąd musi bronić cichych, by ich nie krzywdzili zaczepni i natrętni, sąd musi bronić słabych, by im nie dokuczali silni, sąd musi bronić sumiennych i pracowitych, by im nie przeszkadzali niedbalcy i leniuchy, sąd musi dbać, by był porządek; bo nieład najbardziej krzywdzi dobrych, cichych i sumiennych ludzi.
Sąd nie jest sprawiedliwością, ale do sprawiedliwości dążyć powinien, sąd nie jest prawdą, ale pragnie prawdy.
Sędziowie mogą się mylić. Sędziowie mogą karać za czyny, które popełniają sami, powiedzieć, że złe jest to, co sami też robią.
Ale hańbą jest, gdy sędzia świadomie wydaje wyrok kłamliwy.

Jak podawać do sądu?

W miejscu widocznem wisi tablica. Na tablicy każdy ma prawo zapisać swą sprawę: nazwisko własne i tego, kogo do sądu podaje. Można podać do sądu siebie, każde dziecko i każdego wychowawcę, każdego dorosłego.
Wieczorem codziennie sekretarz zapisuje sprawy do książki, a nazajutrz zbiera zeznania. Zeznania mogą być składane ustnie bądź piśmiennie.

Sędziowie.

Sąd zbiera się raz na tydzień. Sędziów wybiera się przez losowanie zpośród tych, którzy w ciągu tygodnia ani jednej nie mieli sprawy. Dla sądzenia każdych pięćdziesięciu spraw losuje się pięciu sędziów.
Zdarzyć się może, że jest sto dwadzieścia spraw. Potrzeba piętnastu sędziów. A niema tylu, którzyby ani jednej sprawy w ciągu tygodnia nie mieli. Losuje się wówczas zpośród wszystkich, a grupy układa w ten sposób, aby nikt własnej sprawy nie sądził.
Wyroki zapadają zgodnie z kodeksem, przyczem sekretarz ma prawo za zgodą sędziów oddawać niektóre sprawy na rozpatrzenie Radzie Sądowej lub na posiedzenie sądowe, aby roz-