Strona:Kogut Koko i Kwoczka Czarnooczka.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


zdepcę łapą i koniec! Będziecie mieli wspaniałe jedzenie, huncwoty!
LISEK I. A kiedy to będzie? a kiedy?
LISEK II. Może przedtem pomrzemy? Uhu! uch! uch!
LIS. Idę w tej chwili!... Dawać mi tu worek, ten największy, bo i kwoka i kogut bardzo tłuści!
LISEK I (podając mu worek). Masz! tata!
LISEK II {niesie większy worek). ,Weź tato, ten worek — ja chcę dużo jeść!
LIS (bierze duży worek). A teraz przygotujcie się do dobrego obiadu! Ja zaraz wrócę! (Liski tańczą z radości).
ŻABA. Ej nie wrócisz, lisie stary, Żaby wezmą cię na mary!
LIS (rozgląda się). Co to? czy kto o mnie mówi?
ŻABA Już widzę, jak lis Niecnota, w przedzgonnych kurczach się miota.
LIS. Kto to? co to? Wyjdź ty, co to mówisz! Pożrę cię, połknę jak kluskę!
ŻABA. Idźże w drogę, lisie stary, By twe dzieci nie zdychały! Hej! ha! Hej! ha!
LIS. Tchórz jakiś nie chce iść na