Strona:Klemens Junosza-Wybór pism Tom VI.djvu/65

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



II.

Nie przesadziła ciotka, mówiąc, że Kalinówka wieś prześliczna, a nie minął się też z prawdą i mecenas, twierdząc, że folwark doskonały.
W hypotece, według wyrażenia regenta, czystej jak łza, (bo regenci niekiedy używają takich poetycznych porównań), już jako właściciel figuruje pan Wiktor, a suma Julci zapisana na pierwszem numerze, pewna jest (znowuż według wyrażenia regenta) jak mur i opoka...
Mecenas, jako wykonawca ostatniej woli pana Dezyderego, zajął się interesami, uporządkował je, formalności załatwił, a oddając majątek Wiktorowi, w kilku serdecznych słowach życzył mu powodzenia i szczęścia.
— Wolałbym, co prawda, żebyś był Kalinówkę w dzierżawę oddał — mówił — lecz jesteś pełnoletni i masz swoje zdanie; ja ci mojego nie narzucam, ale przyjmij radę doświadczonego człowieka i idź w ślady zacnego twego stryja; oszczędzaj, zbieraj, składaj grosz do grosza, rubel do rubla. Praktycznym, przedewszystkiem praktycznym bądź! Młody jesteś, marzyciel jak