Strona:Klemens Junosza-Wybór pism Tom VI.djvu/137

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



V.

W Bosychkaczkach, w tem sławnem mieście, w którem mieszkał ongi bardzo nabożny i uczony rabin, w tem mieście, z którego pochodził nasz Jojna Imbryk i wszyscy jego przodkowie, osiedlił się młody doktór Żarski.
Domek, który sobie wynajął, stał przy pryncypalnej ulicy, ale już przy końcu miasteczka, niedaleko kościoła. Przed domkiem był mały ogródek, z tyłu podwórze i kilka gospodarskich budynków.
Od samego rana do młodego lekarza gromadzili się pacyenci. Żydówki z delikatnemi dziećmi na rękach, różne jejmoście z podwiązanemi twarzami, a niekiedy zabłądził chłop, który, wyprobowawszy wszystkich okadzań, czarów i zamawiań, widząc, że mu nie pomagają baby, znachory i cyrulicy miasteczkowi, wyspowiadał się z grzechów całego życia i zrezygnowany, przywlókł się do doktora, żeby „lżejszą śmiercią umrzeć“.
Tych pacyentów, służąca wpuszczała po kolei do małego, skromnie umeblowanego pokoiku, w którym